1. Listopada 1755 roku pod Lizboną zadrżała ziemia. Ponieważ był to Dzień Wszystkich Świętych, kościoła były pełne ludzi – 30 z nich zostało zrównanych z ziemią. W ciągu sześciu minut zginęło 15 000 ludzi, a kolejne 15 000 zostało rannych. Jak zauważył Melvin Tinker w The Suffering of Man and the Sovereignty of God (Cierpienie człowieka i suwerenność Boga), była to katastrofa porównywalna do wybuchu bomby atomowej, jednak w tym przypadku żaden człowiek nie nacisnął żadnego guzika. Była to naturalna katastrofa.
W reakcji na ogrom zniszczenia i cierpienia Wolter napisał Poemat o zagładzie Lizbony, w którym pytał, dlaczego niewinni ludzie cierpią pod rządami wolnego, sprawiedliwego i dobrego Boga. Do tej pory ludzie zadawali inne pytanie: Jak Bóg może być tak miłościwy wobec takiego grzesznika jak ja? W wydaniu Lutra brzmiało ono: Jak święty Bóg może usprawiedliwić takiego grzesznika jak ja? Wolter odwrócił to pytanie i zawołał: Jak Bóg może być tak okrutny? (more…)
