„Był to człowiek w płaszczu z sierści i pasem skórzanym przepasany dokoła bioder” (2Krl 1,8; BT). Te słowa usłyszał król Achazjasz, kiedy zapytał swoich posłów, jak wyglądał człowiek, którego spotkali i który zapowiedział sąd nad królem. Achazjasz nie miał wątpliwości: „To Eliasz Tiszbita”, stwierdził bez namysłu. Jednak my usłyszawszy ten opis proroka najpewniej rozpoznalibyśmy w nim Jana Chrzciciela (por. Mt 3,4). I choć Mateusz dopiero później (por. Mt 11,17) stwierdza wprost, że Jan Chrzciciel to nowy Eliasz, to dla osób znających Stary Testament tożsamość Jana powinna być oczywista już z opisu jego wyglądu.

Dlaczego jednak Eliasz? Co oprócz ubioru czyni Jana podobnym do Eliasza? Jan napomina króla (por. Mt 14,4) i spędza większość swego czasu na pustkowiu w okolicach Jordanu (por. Mt 3,5). To samo można powiedzieć o Eliaszu, który także przeciwstawił się złemu królowi (por. 1Krl 17,1; 21,19) i spędził sporo czasu na wschód od Jordanu (por. 1Krl 17,3 i 9). Eliasz wzywał Izrael do duchowej i moralnej odnowy, zapowiadając jednocześnie sąd, jeśli Izrael się nie upamięta. To samo czynił Jan. Ciekawy jest też wątek kobiet, które czyhały na życie obu proroków. W przypadku Eliasza była to Izebel, żona króla Achaba, a w przypadku Jana była to Herodiada, żona króla Heroda. Warto też wspomnieć o tym, że następca Eliasza, Elizeusz, był prorokiem większym niż jego prekursor, gdyż otrzymał dwukrotnie więcej Ducha niż Eliasz (por. 2Krl 2,9; Biblia Gdańska tłumaczy ten fragment lepiej niż Biblia Warszawska). Z kolei Jan stwierdza, że ten, który przyjdzie po nim, będzie mocniejszy niż on, gdyż będzie chrzcić Duchem i ogniem, a nie tylko wodą. W końcu, w czasach Eliasza odstępstwo Izraela polegało głównie na utożsamieniu Jahwe z Baalem, co przypomina sytuację z czasów Jana, kiedy Izrael ustami wzywał imienia Jahwe, lecz w sercu był daleko on niego. Wskazując na podobieństwa między Eliaszem i Janem, można też przypomnieć, że w którymś momencie, po pierwotnym zwycięstwie, obaj na chwilę zwątpili w ostateczny sukces i dopiero słowo Boże ponownie natchnęło ich do wiary (por. 1Krl 19,10-11; Mt 11,2-6). Zatem ludzie patrząc na Jana i widząc te liczne podobieństwa do Eliasza, powinni byli dojść do wniosku, że oto Bóg zaczyna czynić coś niezwykle ważnego,, przełomowego, a zapowiadanego przez ostatniego proroka Starego Testamentu, Malachiasza, w ostatnich słowach jego proroctwa, gdzie czytamy: „Oto Ja poślę wam proroka Eliasza, zanim przyjdzie wielki i straszny dzień Pana i zwróci serca ojców ku synom, a serca synów ku ich ojcom, abym, gdy przyjdę, nie obłożył ziemi klątwą” (Mal 3,23-24).

(more…)

Tagged with:
 

Jak czytamy w pierwszej części trzeciego rozdziału Ewangelii Łukasza, kiedy wystąpił Jan Chrzciciel, zaczął wzywać Izrael do nawrócenia i chrztu. Czynił to nad Jordanem, co przywołuje na pamięć wejście Izraela do Ziemi Obiecanej. Pod wodzą Jozuego Izraelici już raz przeszli przez Jordan, a było to po wyjściu z Egiptu, gdzie wcześniej zostali zniewoleni, ponieważ zaczęli oddawać cześć egipskim bogom. Wcześniej jednak kiedy wyszli z niewoli i przeszli przez Morze Czerwone, w którym Bóg utopił faraona i jego armię, Hebrajczycy zaczęli tęsknić za starymi czasami i buntować się przeciwko Mojżeszowi. Kulminacją tego buntu był powrót szpiegów z Ziemi Obiecanej, kiedy Izrael odrzucił zapewnienia Boga o tym, że da im tę ziemię, i uwierzyli tchórzliwym relacjom dziesięciu szpiegów, że nigdy nie pokonają mieszkających w Kanaanie olbrzymów.

Teraz to Jan Chrzciciel, stojąc nad brzegami Jordanu, wzywa Izraelitów do porzucenia starego sposobu bycia, który charakteryzował się samolubstwem (w. 11), nadużywaniem władzy (w. 13) i wyzyskiem (w. 14). Kto tak postępuje, kogo bogiem jest brzuch – jak pisał Paweł do Koryntian – ten jest jak nieprzydatne drzewo, na którym brak dobrych owoców, i którego los jest przesądzony. Chyba że zacznie wydawać dobre owoce. (more…)

Tagged with:
 

Ewangelista Marek jest bardziej lakoniczny niż pozostali. Dlatego tym bardziej powinniśmy zwracać pilną uwagę na informacje, które dostarcza. Po pierwsze, Marek mówi, że Jan Chrzciciel wystąpił na pustyni. Później dodaje, że było to nad Jordanem, a dokładnie – za Jordanem. Pustynia jest oczywiście ważnym i znaczącym miejscem w Biblii. Jest przeciwieństwem Ogrodu Eden, który był mocno nawodniony i porośnięty roślinami wydającymi różnorodne owoce. Pustynia to symbol ziemi spustoszonej przez grzech, pozbawionej Bożego błogosławieństwa. Ale pustynia to też miejsce szczególnego doświadczenia przez Boga. Z jednej strony przez pustynię wiedzie droga z wygnania, z niewoli do Ziemi Obiecanej, a z drugiej to właśnie na pustyni Bóg w niezwykły sposób okazuje troskę o swój lud. Wystarczy wspomnieć o mannie, przepiórkach i wodzie ze skały oraz o ubraniu, które nie zużyło się przez czterdzieści lat wędrówki. Oczywiście, punktem kulminacyjnym wędrówki przez pustynię było odnowienie przymierza i nadanie Prawa na górze Synaj. To znaczy, że miejsce najbardziej naznaczone przez grzech zostało wybrane przez Boga dla okazania szczególnej łaski wobec grzeszników. (more…)

Tagged with: