„Kto uwierzył wieści naszej, a ramię Pana komu się objawiło? Wyrósł bowiem przed nim jako latorośl i jako korzeń z suchej ziemi. Nie miał postawy ani urody, które by pociągały nasze oczy i nie był to wygląd, który by nam się mógł podobać. Wzgardzony był i opuszczony przez ludzi, mąż boleści, doświadczony w cierpieniu jak ten, przed którym zakrywa się twarz, wzgardzony tak, że nie zważaliśmy na Niego” (Iz 53,1-3).

Rozważanie

Kiedy zbliżają się święta Bożego Narodzenia, warto pamiętać o Bożym planie objawionym w Jezusie. Do tej pory skupialiśmy się obietnicy Mesjasza, który miał zbawić lud swój. Mogłoby się zdawać, że ludzie z radością Go powitają w oczekiwaniu, że naprawi to wszystko, co było zepsute.

Jednak w przeczytanym fragmencie Pisma Świętego widzimy coś innego. Już przed narodzinami Mesjasza prorok Izajasz zapowiedział, że zostanie wzgardzony, wydany na mękę i śmierć. Może my też w czasie świąt wolelibyśmy nie słyszeć takich rzeczy, lecz weselić się i ucztować. I rzeczywiście Jezus prowadzi nas do radosnego świętowania, lecz droga tam wiedzie przez smutek, łzy i post. Radość zmartwychwstania przychodzi po ofiarnej śmierci. Dlatego musimy patrzeć na uwielbionego Jezusa przez pryzmat haniebnego krzyża, pamiętając, że dopiero zmartwychwstanie umieściło wszystko na swoim miejscu.

Owszem, Jezus przyszedł zbawić świat, ale nie tak jak świat tego oczekiwał. On wszystko zmienił i dlatego musimy postrzegać dobre i radosne życie, jakie nam ofiarował, w kontekście krzyża. Podczas Adwentu widzimy umierający świat skrajnie potrzebujący ratunku i wtedy właśnie rodzi się Jezus, który cierpi i umiera, a tym samym pokazuje, że każdy człowiek musi umrzeć dla grzechu i żyć dla sprawiedliwości.

Kiedy zaś Izajasz pyta: „Kto uwierzył wieści naszej, a ramię Pana komu się objawiło?”, to zdaje się, że wątpi, by ktokolwiek dał wiarę jego proroctwu. Jednak dzięki łasce Bożej stało się inaczej. Wielu uwierzyło, przez co ramię Pana okazało się zwycięskie.

Zatem w czasie Bożego Narodzenia cieszmy się wszystkim, co Bóg dokonał przez Jezusa Chrystusa – począwszy od cudownych narodzin, przez ukrzyżowanie i zmartwychwstanie, aż po wniebowstąpienie i zesłanie Ducha Świętego.

Modlitwa

Ojcze nasz, który jesteś w niebie, dziękujemy za Jezusa, który przyszedł na ziemię, by odkupić świat i zbawić lud swój od jego grzechów. Sami nigdy nie przewidzielibyśmy, w jaki sposób tego dokonasz. Twoje myśli to nie nasze myśli, a Twoje drogi to nie nasze drogi. Gdyż jak niebo góruje nad ziemią, tak Twoje drogi górują nad naszymi drogami, a Twoje myśli – nad naszymi myślami. Dziękujemy za to, że Jezus cierpiał i umarł za nas. Dziękujemy też za przypomnienie, że mamy być jak Jezus gotowi poświęcić się dla innych. Chwała Tobie, Boże w niebie, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli. Amen.

Zastosowanie

Czy ktoś kiedyś źle odczytał twoje dobre intencje i odrzucił twoją pomoc? Jak na to zareagowałeś? Co to ma wspólnego z cierpieniami Jezusa? Jak nasze cierpienie może zamienić się w zwycięstwo?

Opracował Virgil Hurt.
Tłumaczył Bogumił Jarmulak.

Tagged with:
 

„I była Anna, prorokini, córka Fanuela, z plemienia Aser; ta była bardzo podeszła w latach, a żyła siedem lat z mężem od panieństwa swego. I była wdową do osiemdziesiątego czwartego roku życia, i nie opuszczała świątyni, służąc Bogu w postach i w modlitwach dniem i nocą. I nadszedłszy tejże godziny, wielbiła Boga i mówiła o nim wszystkim, którzy oczekiwali odkupienia Jerozolimy” (Łk 2,36-38).

Rozważanie

Biblia nie jest szczegółową kroniką Izraela. Od proroctwa Malachiasza aż do zapowiedzi narodzin Jana Bóg milczał przez czterysta lat. Jednak, jak za dni Eliasza, Bóg zachował wierną sobie resztkę, która żyła nadzieją Królestwa. Należała do nie także Anna – podobnie jak Symeon i wszyscy wyczekujący odkupienia Jerozolimy. Oczekując na Zbawiciela, Anna poświęciła się służbie modlitwy i postu. Kiedy my stajemy wobec jakiegoś problemu, zwykle sami staramy się go rozwiązać, modlitwę zaś traktujemy jak wyjście awaryjne. Jednak zamiast tego powinniśmy zaczynać od modlitwy, pamiętając, że modląc się, nie tylko służymy bliźnim, ale i Bogu. Modlitwy tej pobożnej kobiety wiele osiągnęły, bowiem również w odpowiedzi na nie Ojciec posłał Syna, by odkupił nie tylko Jerozolimę, ale też Judeę, Samarię, a nawet krańce ziemi.

Modlitwa

Nasz kochający i wierny Ojcze, prosimy, uczyń z nas lud, który ufnie trwa w modlitwie. W swej łaskawości pomóż nam wyczekiwać i modlić się o przyjście Twego Syna i odważnie świadczyć o Nim, tak jak czyniła to Anna. Amen.

Zastosowanie

Zastanów się, jak mógłbyś od czasu do czasu uzupełnić swe modlitwy postem. Zrezygnuj z posiłku lub nie jedz przez cały dzień, a kiedy poczujesz głód, rozpoznaj w tym bodziec do modlitwy o ważne sprawy twojej rodziny lub kościoła bądź o głoszenie Ewangelii.

Opracował R. C. Sproul Jr.
Tłumaczył Bogumił Jarmulak.

Tagged with:
 

„(26) A w szóstym miesiącu Bóg posłał anioła Gabriela do miasta galilejskiego, zwanego Nazaret, (27) do panny poślubionej mężowi, któremu było na imię Józef, z domu Dawidowego, a pannie było na imię Maria. (28) I wszedłszy do niej, rzekł: Bądź pozdrowiona, łaską obdarzona, Pan z tobą, błogosławionaś ty między niewiastami. (29) Ale ona zatrwożyła się tym słowem i rozważała, co by mogło znaczyć to pozdrowienie. (30) I rzekł jej anioł: Nie bój się, Mario, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. (31) I oto poczniesz w łonie, i urodzisz syna, i nadasz mu imię Jezus. (32) Ten będzie wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego. I da mu Pan Bóg tron jego ojca Dawida.(33) I będzie królował nad domem Jakuba na wieki, a jego królestwu nie będzie końca. (34) A Maria rzekła do anioła: Jak się to stanie, skoro nie znam męża? (35) I odpowiadając anioł, rzekł jej: Duch Święty zstąpi na ciebie i moc Najwyższego zacieni cię. Dlatego też to, co się narodzi, będzie święte i będzie nazwane Synem Bożym. (36) I oto Elżbieta, krewna twoja, którą nazywają niepłodną, także poczęła syna w starości swojej, a jest już w szóstym miesiącu. (37) Bo u Boga żadna rzecz nie jest niemożliwa. (38) I rzekła Maria: Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego. I anioł odszedł od niej”. (more…)

Tagged with:
 

„A ojciec jego i matka dziwili się temu, co mówiono o nim. I błogosławił im Symeon, i rzekł do Marii, matki jego: Oto ten przeznaczony jest, aby przezeń upadło i powstało wielu w Izraelu, i aby był znakiem, któremu się sprzeciwiać będą, i aby były ujawnione myśli wielu serc; także twoją własną duszę przeniknie miecz” (Łk 2,33-35).

Rozważanie

Symeon był pobożnym człowiekiem, który bardzo długo czekał na Chrystusa. I choć moment spotkania z Jezusem zwykle kojarzy się nam z wielką radością i weselem, to jednak Symeon mówił o niebezpieczeństwie. Powiedział Marii, matce Jezusa, że narodziny jej syna spowodują wiele kłopotów. Symeon znał Stary Testament. Z proroctw wiedział, że nie wszyscy ucieszą się narodzinami Mesjasza – zwłaszcza nie spodoba się ono mocarzom tego świata. Prorok Izajasz zapowiedział, że Chrystus rozprawi się z tyranami i uwolni ich jeńców, a gnębicielom „każe jeść ich własne ciało” (Iz 49,25-26). Zaś do proroka Jeremiasza rzekł Bóg: „Patrz! Daję ci dzisiaj władzę nad narodami i nad królestwami, abyś wykorzeniał i wypleniał, niszczył i burzył, odbudowywał i sadził” (Jer 1,10). Zatem możemy domyślić się, że słowa Symeona zaniepokoiły Marię. Dla jej syna nie wróżyły nic dobrego. Przeciwnie, zapowiadały Jego zagładę. Cesarz Rzymu ani król Herod nie lubili konkurencji i, jak wiemy z Ewangelii, rozprawiali się z nią w krwawy i brutalny sposób. Dlatego Symeon nawet obiecał Marii: „Także twoją własną duszę przeniknie miecz”. Choć w gruncie rzeczy to wszystko nie było dla Marii niczym nowym. Sama wcześniej śpiewała o tym w swojej pieśni. Dobrze wiedziała, że w Jezusie Ojciec „okazał moc ramieniem swoim, rozproszył pysznych z zamysłów ich serc, strącił władców z tronów, a wywyższył poniżonych, łaknących nasycił dobrami, a bogaczy odprawił z niczym” (Łk 1,51-53). Wiedziała, że słowa Symeona są prawdziwe. Jezus miał sprawić wielkie kłopoty wrogom Boga. Przyszedł dokładnie po to, by strącić ich z tronów i rozgonić na cztery wiatry, lecz także by wywyższyć lud Boży. Narodziny Jezusa były początkiem „upadku i powstania wielu”. Świat już nigdy nie miał być taki sam. Choć nieprzyjaciele Boga nawet nie domyślali się, jak dramatyczne konsekwencje będzie miało Boże Narodzenie.

Modlitwa

Ojcze, dziękujemy za upadek i powstanie wielu spowodowane przyjściem Jezusa. Dziękujemy za przywilej służenia w Twoim Królestwie. Dziękujemy za to, że pozwoliłeś nam uczestniczyć w tej wielkiej przygodzie. Otwórz nasze oczy, byśmy właściwie rozpoznali wrogów i przyjaciół Jezusa. Daj nam odwagę do burzenia i budowania. Daj swemu Kościołowi siłę do przeciwstawienia się tym, którzy chcą nas zastraszyć. Wzbudź w naszych sercach radość z dzieła Chrystusa. Amen.

Zastosowanie

Porozmawiaj z rodziną o tym, kogo dziś Jezus strąciłby z tronu. Kto dziś przypomina króla Heroda i władców Rzymu? Jacy chrześcijanie wzbudzają dziś taki gniew i odwet, z jakim spotkał się Jezus? Dlaczego tak często w czasie Bożego Narodzenia nie pamiętamy o jego niebezpiecznej stronie?

Opracował Douglas Jones.
Tłumaczył Bogumił Jarmulak.

Tagged with:
 

„A był wtedy w Jerozolimie człowiek, imieniem Symeon; człowiek ten był sprawiedliwy i bogobojny i oczekiwał pociechy Izraela, a Duch Święty był nad nim. Temu Duch Święty objawił, iż nie ujrzy śmierci, zanim by nie oglądał Chrystusa Pana. Przyszedł więc z natchnienia Ducha do świątyni, a gdy rodzice wnosili dziecię Jezus, by wypełnić przepisy zakonu co do niego, on wziął je na ręce swoje i wielbił Boga, mówiąc: Teraz puszczasz sługę swego, Panie, według słowa swego w pokoju, gdyż oczy moje widziały zbawienie twoje, które przygotowałeś przed obliczem wszystkich ludów: Światłość, która oświeci pogan, i chwałę ludu twego izraelskiego” (Łk 2,25-32).

Rozważanie

Jezus w czasie swojej służby na ziemi brał w ramiona małe dzieci i błogosławił je (Mk 9,36; 10,16). Mówił też, że do nich należy Królestwo Boże (Mk 10,14). Był jednak czas, kiedy Jezus sam był małym dzieckiem, a ktoś inny wziął Go w ramiona i pobłogosławił (Łk 2,28). Człowiek ten nazywał się Symeon.

Symeon długo czekał, by zobaczyć Jezusa. Prawdopodobnie był już bardzo starym człowiekiem. Z jego słów wiemy, że był już gotowy na śmierć: „Teraz puszczasz sługę swego, Panie, według słowa swego w pokoju” (Łk 2,29). Symeon trzymając w ramionach małego Jezusa, w pewnym sensie trzymał obiecane przez Boga zbawienie świata. Wcześniej Duch Święty zapewnił go, że nie umrze, póki nie zobaczy Mesjasza, „pociechy Izraela”.

Symeon długo czekał na ten dzień. Bardzo pragnął go zobaczyć. Teraz był szczęśliwy. Pojawił się w Świątyni akurat wtedy, gdy Józef i Maria przyszli z Jezusem, by złożyć ofiarę. I wtedy zobaczył Dzieciątko.

Dla Symeona był to najważniejszy dzień w życiu. Ujrzawszy Jezusa, doświadczył pełni życia i był gotów odejść. Zbliżając się do śmierci, trzymał w ramionach dawcę życia. Bóg znów dotrzymał słowa i dał obiecanego Zbawiciela, który nie tylko uradował starego Symeona, ale jest też „światłością, która oświeci pogan, i chwałą ludu izraelskiego”.

Modlitwa

Panie, pomóż nam przylgnąć do Jezusa, Zbawiciela narodów, i wiernie trwać przy Nim przez wszystkie lata naszego życia, abyśmy nabyli mądre serca. Ćwicz nas w młodym wieku i podtrzymuj w starym, abyśmy wzrastali w miłości do Ciebie i w przeświadczeniu o pewności Twoich obietnic. Amen.

Zastosowanie

Porozmawiaj z rodziną o tym, jak przykład Symeona zachęca nas do wierności Bogu i ufności w Jego obietnice. Jak wpływa to na nasze życie? Zaśpiewajcie też Pieśń Symeona znaną również jako Nunc Dimittis od jej pierwszych słów w łacinie.

Opracował Jeff Niell.
Tłumaczył Bogumił Jarmulak.

Tagged with:
 

„A ujrzawszy, rozgłosili to, co im powiedziano o tym dziecięciu. I wszyscy, którzy słyszeli, dziwili się temu, co pasterze im powiedzieli. Maria zaś zachowywała wszystkie te słowa, rozważając je w sercu swoim. I wrócili pasterze, wielbiąc i chwaląc Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im powiedziano” (Łk 2,17-20).

Rozważanie

Pasterze – dzień i noc doglądają owce, karmią owce, chronią owce, prowadzą owce itd. – robią to wszystko, czego owce potrzebują. Nie koniecznie uznalibyśmy pracę pasterza za szczególnie zaszczytną. Także pasterze z Betlejem nie robili nic nadzwyczajnego, kiedy „trzymali nocne straże nad stadem”. Nie zajmowali znaczących pozycji w lokalnych strukturach władzy. Nie byli też religijnymi przywódcami, do których ludzie przychodzą z teologicznymi pytaniami lub po duchową radę. Nie byli intelektualistami tworzącymi kulturalną awangardę w społeczeństwie. Byli zwykłymi, prostymi pasterzami wykonującymi swe codzienne obowiązki.

Mimo że niewiele znaczyli dla reszty świata, to właśnie ich wybrał Bóg na pierwszych świadków niesamowitego cudu, jakim było wcielenie Boga. Oni też stali się pierwszymi posłańcami opowiadającymi innym ludziom o tym, co stało się w Betlejem. Podobnie Bóg wybrał skromną Marię na matkę swego Syna. Była to zwykła i prosta młoda kobieta, ale to właśnie ona stała się błogosławiona między niewiastami.

Nie był to pierwszy raz, kiedy Bóg wywyższył to, co proste i skromne. Wciąż jednak jest to cudowne w naszych oczach. A skoro Bóg posłużył się prostymi pasterzami i skromną dziewczyną, by dać światu Zbawiciela i ogłosić Ewangelię o Jego narodzinach, to na pewno może też użyć mnie i ciebie dla budowania swego Królestwa.

Modlitwa

Wielki Boże, który jesteś w niebie, dziękujemy Ci za Twego Syna, który dla zbawienia świata przyjął ciało i narodził się jako dziecko. Dziękujemy też za to, że wybierasz to, co słabe i niskiego rodu, by wobec całego świata złożyć żywe i mocne świadectwo swej łaskawości i wierności. Dziękujemy Ci za prostych pasterzy – pierwszych świadków Ewangelii o narodzinach Jezusa. Dziękujemy też za skromną Marię, która wydała na świat Boga-Człowieka. Prosimy Cię, uczyń z nas wiernych świadków Ewangelii. Napełnił nasze serca radością pasterzy i pokorą Marii. Rozwiąż nasze języki, byśmy głośno śpiewali o cudownych rzeczach, które uczyniłeś, posyłając Twego Syna dla zbawienia świata. W Jego imieniu modlimy się. Amen.

Zastosowanie

Nawet najmniejsze dziecko lub najspokojniejsza rodzina może pomóc w głoszeniu Ewangelii o przyjściu Chrystusa na świat, radośnie i otwarcie świętując Boże Narodzenie. Może odwiedzić dom starców i kolędować z jego mieszkańcami, może zaprosić gości do swego domu, może przygotować prezenty dla ubogich itp. Porozmawiaj z rodziną o jeszcze innych sposobach świadczenia o Jezusie w czasie Bożego Narodzenia.

Opracował Bill Izard.
Tłumaczył Bogumił Jarmulak.

Tagged with: