W kolejnym komentarzu do sprawy Alicji Tysiąc (Niepoprawne) Wildstein wskazuje na dziwaczne uzasadnienie wyroku sądu, który sprowadza aborcję do konfliktu światopoglądowego między katolikami a resztą świata. Przypomina oczywistą prawdę, że nie tylko katolicy są przeciwnikami aborcji, oraz to, że nawet zwolennicy aborcji zgadzają się, iż przychodzi taki dzień, w którym płód należy uznać za człowieka, w związku z czym aborcja staje się morderstwem.
Stanowisko aborcjonistów łatwo sprowadzić do absurdu: w jednej sekundzie mamy do czynienia z bezosobowym płodem, który należy traktować po prostu jak narośl na ciele kobiety, a w następnej mamy do czynienia z osobą ludzką. Oczywiście, wybór chwili, w której płód staje się człowiekiem jest arbitralny. Kto zaś decyduje się na dokonywanie takich wyborów, ten gra rolę Stwórcy.
