Z Wspomnienia moich pamiętników Jerzego Dobrowolskiego (Łomianki 2009, s. 234):
Oto zagadka:
Wyższość ustroju socjalistycznego jest już dzisiaj bezsporna. I jakkolwiek długo jeszcze kapitalizm będzie bronił swoich bastionów i atakował nasze pozycje, socjalizm musi zwyciężyć jako nowoczesny i jedynie słuszny ustrój, którego najwyższym celem jest dobro człowieka. I czy będzie podobało się komuś, czy nie, i czy proces przemian potrwa 10 czy 100 lat, nadejdzie ten historyczny moment, gdy ustrój kapitalistyczny poniesie nieuniknioną klęskę, a na całej kuli ziemskiej zapanuje bez reszty socjalizm.
Pytanie: Gdzie wtedy będziemy kupowali zboże?
PS. By zachęcić do sięgnięcia po Wspomnienia moich pamiętników Dobrowolskiego, polecam krótką refleksję Rafała Ziemkiewicza po ich lekturze pt. Kronika czasów zarazy, która zaczyna się od słów: “Nie sądziłem, że jakakolwiek książka jest mnie jeszcze w stanie poruszyć. A od kilku dni chodzę kołowaty, jakby mnie kto solidnie walnął między oczy. Skończyłem i zacząłem od nowa”.
