Człowiek – narzędzie transformacji
[11. rozdział książki Through New Eyes Jamesa B. Jordana; tłum. B. Jarmulak.]
Człowiek jest zwieńczeniem i panem stworzenia. Psalmista – opiewając status człowieka – śpiewał:
Gdy oglądam niebo twoje, dzieło palców twoich, księżyc i gwiazdy, które Ty ustanowiłeś: Czymże jest człowiek, że o nim pamiętasz, lub syn człowieczy, że go nawiedzasz? Uczyniłeś go niewiele mniejszym od Boga, chwałą i dostojeństwem uwieńczyłeś go. Dałeś mu panowanie nad dziełami rąk swoich, wszystko złożyłeś pod stopy jego (Ps 8,4-7).
Biblia mówi o wielkości człowieka już w opisie jego stworzenia – Bóg powiedział:
Uczyńmy człowieka na obraz nasz, podobnego do nas i niech panuje nad rybami morskimi i nad ptactwem niebios, i nad bydłem, i nad całą ziemią, i nad wszelkim płazem pełzającym po ziemi (1Mj/Rdz 1,26).
Pierwsza księga Pisma Świętego mówi o wielkich dziełach dokonanych przez Stwórcę oraz o wielkich dziełach, jakich miał dokonać człowiek stworzony na obraz Boga. Bóg nadał strukturę bezkształtnemu światu i wypełnił jego pustkę. Uporządkował oceany i lądy oraz ustanowił ekosystemy. Również człowiek, jako pan stworzenia, miał dokonać podobnych rzeczy.
O planach Boga związanych z człowiekiem czytamy w 1 Mojżeszowej (Rodzaju) 2,15: „Wziął Pan Bóg człowieka i osadził go w ogrodzie Eden, aby go uprawiał i strzegł”. Bóg mówi o dwóch zadaniach, które możemy nazwać: królewskim i kapłańskim. Znaczące jest to, że nie ma tu mowy o zadaniu prorockim. Jak zaraz zobaczymy, istotą królowania jest służba, a posługi kapłańskiej – ochrona. Człowiek potrzebuje czasu, by doskonalić się w jednym i w drugim i wzrastać w podobieństwie do Boga.
- Człowiek jako król
Po pierwsze, Bóg przyprowadził do człowieka zwierzęta, aby zobaczyć, jak je nazwie. Człowiek miał się czegoś nauczyć od zwierząt. Wiedza i mądrość są warunkiem sprawowania władzy. By rządzić światem, musimy go wpierw poznać.
Salomon był królem słynącym z mądrości. Zajmował się między innymi badaniami przyrodniczymi: „Mówił on (…) o drzewach, począwszy od cedru, który rośnie w Libanie, aż do hizopu, który wyrasta z muru; mówił o zwierzętach i ptakach, o płazach i o rybach” (1Krl 4,33). O tym, jak Salomon „nazwał” zwierzęta i czego się od nich nauczył, czytamy w Przypowieściach: „Idź do mrówki, leniwcze, przypatrz się jej postępowaniu, abyś zmądrzał” (Prz 6,6). Salomon napisał też:
Cztery stworzenia na ziemi należą do najmniejszych,
a są mędrsze niż mędrcy:
Mrówki, ludek słaby,
a jednak w lecie zbierają swój pokarm,
borsuki, ludek bez siły,
a w skale buduje swoje mieszkania.
Szarańcze nie mają króla,
a jednak wszystkie wyruszają w szeregu.
Jaszczurka da się schwytać rękoma,
a jednak jest w pałacach królewskich (Prz 30,24-28) [2].
Do pracy w świecie i nad światem potrzebna jest wiedza o świecie. Opierając się na badaniach naukowych, człowiek może zwrócić się do działań estetycznych – porządkowania i upiększania świata, przemieniania go z chwały w chwałę. Również w tym Salomon służy przykładem jako budowniczy świątyni i pałacu królewskiego.
Jak widzieliśmy, praca ze stworzeniem jest analogiczna do pracy z ludźmi, ponieważ różne elementy stworzenia są obrazami ludzi. Na przykład, Mojżesz i Dawid zanim stali się przywódcami, byli pasterzami. Jezus z kolei nauczył się sztuki przywództwa, pracując jako cieśla. Dlatego Adam miał „służyć” w Ogrodzie, a właściwie – Ogrodowi. Pamiętajmy przy tym, że słowo „służyć” może oznaczać w Biblii także niewolę. Adam służąc stworzeniu, miał nauczyć się służyć żonie, dzieciom i bliźnim.
Władza i królowanie oznaczają służbę – nie można ich rozdzielać. Dlatego Jezus powiedział:
Wiecie, że ci, których uważa się za władców narodów, nadużywają swej władzy nad nimi, a możni ich rządzą nimi samowolnie. Lecz nie tak ma być między wami, ale ktokolwiek by chciał być między wami wielki, niech będzie sługą waszym. I ktokolwiek by chciał być między wami pierwszy, niech będzie sługą wszystkich. Albowiem Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, lecz aby służyć i oddać swe życie na okup za wielu (Mk 10,42-45).
Przykłady Józefa i Daniela pokazują, że pobożnym władcą zostaje się tylko przez służbę. Przykłady Saula i Dawida pokazują, że władca, który przestaje służyć, traci królestwo.
Nie powinno to dziwić, jeśli pamiętamy, że celem władzy nie jest dominacja, lecz gloryfikacja. Jeśli moim celem jest chwała i piękno żony, to nie będę się nad nią znęcał. Jeśli moim celem jest uporządkowanie i zagospodarowanie otoczenia, to nie będę go niszczył. Jeśli moim celem jest upodobnienie ziemi do nieba, to nie będę jej zanieczyszczał.
Bóg miał jeszcze jeden cel, kiedy kazał Adamowi nazwać zwierzęta. Adam poznawszy zwierzęta, miał sobie uświadomić potrzebę pomocnika odpowiedniego dla niego. Takim pomocnikiem mógł być tylko drugi człowiek.
Kiedy Adam uświadomił sobie potrzebę społeczeństwa, Bóg je stworzył. W zgodzie ze schematem stworzenia Bóg najpierw pochwycił Adama i wprowadził w stan głębokiego snu [3]. Następnie rozdzielił Adama, usuwając z jego ciała jedno z żeber, by stworzyć nową ludzkość składającą się od tej pory z mężczyzny i kobiety. Kiedy Adam się obudził, Bóg przedstawił mu kobietę. Adam spojrzał na nią i pozytywnie ocenił: „Ta dopiero jest kością z kości moich i ciałem z ciała mojego” (1Mj/Rdz 2,23). W końcu Adam stwierdził, że nowy stan rzeczy jest lepszy od poprzedniego: „Dlatego opuści mąż ojca swego i matkę swoją i złączy się z żoną swoją, i staną się jednym ciałem” (w. 24).
Warto zaznaczyć, że nowe stworzenie wiąże się z nowym przymierzem. Zgodnie z tym, co czytamy w Księdze Malachiasza 2,14, związek małżeński jest przymierzem. W Biblii przymierze zawierane jest zawsze przez rytuał podziału i połączenia – dokładnie to widzimy w opisie stworzenia kobiety i ustanowienia małżeństwa. W dalszej części niniejszego opracowania powiemy więcej na temat przymierza, na razie poprzestaniemy na stwierdzeniu, że społeczeństwo oparte jest na przymierzu.
Ewa stała się mieszkanką Ogrodu, co znaczyło, że odtąd Adam miał chronić również ją. To zaś prowadzi nas do kapłańskiego powołania człowieka.
- Człowiek jako kapłan
Teologia systematyczna mówi o kapłańskim powołaniu człowieka w kontekście nabożeństwa. Na przykład, Mały Katechizm Westminsterski stwierdza: „Chrystus sprawuje urząd kapłana przez jednorazowe złożenie się w ofierze, aby zadośćuczynić Bożej sprawiedliwości i pojednać nas z Bogiem oraz przez ustawiczne wstawianie się za nami” (Pytanie 25). Nie przecząc powyższym słowom, chciałbym jednak bliżej przyjrzeć się temu, co Pismo mówi o kapłaństwie.
Podobnie jak królowanie składa się z dwóch elementów – badań naukowych i estetycznej transformacji – również w posłudze kapłańskiej daje się wyróżnić dwa aspekty: (1) wytyczenie i rozpoznanie granic oraz (2) ich ochronę. Adam miał poznać granice Ogrodu, podobnie jak poznał stworzone przez Boga zwierzęta. Następnie miał chronić te granice przed inwazją.
W społeczeństwie zadanie wytyczenia granic należy do kapłanów. W Kościele te granice wyznaczone są przez chrzest i chronione przez ekskomunikę. W państwie, które również pełni kapłańską rolę, granice są polityczne, a strzeże ich wojsko. Granice własności prywatnej ustalone są na podstawie umów i praw, a strzeżone przez policję.
Najbardziej widocznym zajęciem kapłanów jest ochrona Domu Bożego. Jednak ich głównym zadaniem jest stanie na straży świętych granic wytyczonych przez Boga. Dawniej kapłani orzekali, kto był czysty, a kto nie, a tym samym – kto mógł zbliżyć się do Świątyni (3Mj/Kpł 11-15). Stawali na drodze grzeszników, którzy śmieli przekroczyć próg Świątyni, jak to było w przypadku króla Uzjasza (2Krn 26,16-23) [4]. Przede wszystkim, kapłani strzegli tronu Bożego, przewodnicząc w nabożeństwie. Ludzie szczerze wielbiący Boga nie kwestionują wytyczonych przez Niego granic. W tym sensie rację mają teologowie systematyczni, kiedy mówią, że głównym zadaniem kapłanów jest składanie Bogu ofiar, co dokonuje się przez przemianę ludzi w żywe ofiary miłe Bogu.
Najpierw Bóg przyprowadził do Adama zwierzęta, by pouczyć go o jego królewskich obowiązkach. Później przyprowadził inne zwierzę, by udzielić mu lekcji na temat świętości i kapłaństwa. Wąż, czy też smok, był najpiękniejszym i najmądrzejszym spośród stworzonych zwierząt. Użycie słowa „stworzyć” w 1 Mojżeszowej (Rodzaju) 1,21 wskazuje na wyjątkowo cudowny czyn [5]. Za przyzwoleniem Boga (por. Hi 1-2) szatan posłużył się wężem, by wystawić Adama i Ewę na próbę.
Atak został skierowany bezpośrednio na kobietę. Adam jako strażnik Ogrodu i tego, co w nim było, powinien był stanąć w obronie Ewy. Zamiast tego stał obok i przyglądał się, jak Ewa daje się zwieść (1Mj/Rdz 3,6 wprost mówi, że Adam stał obok Ewy w czasie jej rozmowy z wężem). Adam nie ustrzegł Ogrodu i wpuścił doń wroga.
Zauważyliśmy już, że kapłan chroni powierzone mu rzeczy i osoby przede wszystkim przy pomocy nabożeństwa. Co w związku z tym powinien był zrobić Adam, kiedy w Ogrodzie pojawił się wąż? Powinien był odwieść Ewę od rozmowy z kusicielem i zaprowadzić ją do Drzewa Życia [6], gdzie wspólnie złożyliby hołd Panu Życia i wyznali, że On jest jedynym źródłem życia. Następnie powinien był wziąć owoc Drzewa Życia i dać go Ewie – tak Jezus, Nowy Adam, karmi swą Oblubienicę. Tym sposobem plany szatana spaliłyby na panewce.
Zamiast tego szatan otrzymał dostęp do Ogrodu. Adam i Ewa przyjmując pokarm z ręki szatana, uznali go za swego kapłana. Nie mogli więc dłużej chronić Ogrodu, na którego straży Bóg postawił cheruby (1Mj/Rdz 3,24).
Pod Starym Przymierzem Bóg wyznaczył pewną grupę ludzi, którzy mieli pełnić rolę kapłanów w szczególny sposób. Ci kapłani mieli prowadzić ludzi do bramy Ogrodu (Przybytku, Świątyni itp.), lecz nie do środka. Sami kapłani mogli wejść do Miejsca Świętego, lecz nie do Miejsca Najświętszego. Tylko arcykapłan mógł tam wejść i to tylko raz w roku (3Mj/Kpł 16). Te ograniczenia przypominały ludziom, że wskutek Upadku utracili dostęp do Ogrodu. Tylko Mesjasz mógł ponownie otworzyć jego bramę [7]. Póki co, brama Ogrodu była strzeżona przez cheruby i w mniejszym stopniu przez ludzkich kapłanów.
- Człowiek jako prorok
Z powyższych obserwacji wynika wniosek, że działania Boga mają pobudzić ludzi do wzrostu i dojrzewania. Kiedy Adam dojrzał, uświadomił sobie, że potrzebuje żony. Następnie Adam miał uświadomić sobie potrzebę płaszcza władzy [8].
Widać to wyraźnie w kontekście biblijnego nauczania na temat proroctwa. Jednak również w tym przypadku musimy uzupełnić tradycyjną definicję. Mały Katechizm Westminsterski w Pytaniu 24 stwierdza: „Chrystus sprawuje urząd proroka, objawiając nam przez swoje Słowo i Ducha wolę Boga dla naszego zbawienia”. To prawda, jednak niepełna.
Prorok jest bowiem członkiem Rady Bożej. Przed stworzeniem Rada Boża składała się z Ojca, Syna i Ducha. Człowiek – stworzony na obraz Boga – miał dołączyć do tej Rady, choć oczywiście nie na tych samych zasadach co Ojciec, Syn i Duch. Wypędzenie z Ogrodu oznaczało wykluczenie człowieka z Rady Bożej. Pod Starym Przymierzem tylko nieliczni i to na krótko mogli w niej zasiadać.
Abraham Heschel napisał:
Prorok to ktoś więcej niż herold. To osoba, która staje w obecności Boga (Jer 15,19) i zasiada w radzie Pana (Jer 23,18), która uczestniczy w procesie podejmowania decyzji, a nie jedynie je oznajmia. Jest nie tylko heroldem, ale i doradcą [9].
Warto przytoczyć też słowa Amosa: „Zaiste, nie czyni Wszechmogący Pan nic, jeżeli nie objawił swojego planu swoim sługom, prorokom” (Am 3,7).
Jeśli prorok jest doradcą Boga, nie powinno nas dziwić to, że Adam w Ogrodzie nie pełnił funkcji proroka. Po prostu, jeszcze do tego nie dojrzał. Był kapłańskim strażnikiem i królewskim pasterzem, lecz nie był prorockim doradcą. Uważam, że otrzymałby tę rolę dopiero po zjedzeniu owocu z Drzewa Poznania [10].
Stary Testament przedstawia kilka postaci, które zasiadały w Radzie Bożej. Jedną z nich był Abraham. Kiedy Bóg zamierzał zniszczyć Sodomę, zadał sobie pytanie: „Czy mam zataić przed Abrahamem to, co zamierzam uczynić?” (1Mj/Rdz 18,17). Bóg następnie powiedział Abrahamowi o swoich planach i zapytał go o opinię. Wszyscy znamy tę historię. Abraham wypowiedział swoje zdanie, oczywiście w sposób pełen szacunku, pamiętając o tym, z kim rozmawiał. I właśnie w świetle tej historii należy interpretować słowa Boga skierowane do Abimelecha: „Teraz więc zwróć żonę tego męża [Abrahama], bo jest prorokiem. On będzie modlił się za ciebie, abyś żył” (1Mj/Rdz 20,7). Jako prorok Abraham mógł przedkładać wnioski na forum Rady Bożej.
Drugim przykładem jest Mojżesz zajmujący wybitne miejsce pośród starotestamentowych proroków (4Mj/Lb 12,6-8) – największy prorok do czasów Jana Chrzciciela. Mojżesz nie tylko przekazywał ludowi postanowienia Boga, lecz także przedstawiał Bogu swój punkt widzenia, jeśli uznał to za słuszne. Czasami jego słowa skutkowały zmianą boskich planów (2Mj/Wj 32,7-14.30-35; 4Mj/Lb 14,13-19).
Rzadko w ten sposób myślimy o prorokach. Pamiętajmy jednak, że prorok nie jest po prostu tubą Boga, lecz raczej członkiem Rady Pana, który oznajmia ludziom jej postanowienia.
Trafnie podsumował to Vandervelde:
Bóg nie tylko wtajemnicza proroków w swoje plany (1Krl 22,19-23; Iz 6,1-5), lecz także pozwala im uczestniczyć w ich kreśleniu. Kiedy Bóg oznajmia decyzję, prorok nie boi się jej zakwestionować. Amos prosił Boga, by przebaczył Izraelowi, ponieważ Jakub był taki mały (Am 7,2). Jak zauważył Heschel, Amos nie powiedział: Niech się dzieje wola nieba, lecz: Niech się zmieni wola nieba. I rzeczywiście Bóg zmienił decyzję: „I żałował tego Pan: Nie stanie się – rzekł Pan” (Am 7,3). Zrozumienie roli proroka jako tego, który zasiada w Radzie Bożej i oznajmia jej decyzje o sądzie lub zbawieniu, jest ważne dla zrozumienia prorockiego powołania ludu Bożego w Nowym Testamencie [11].
Zgodnie ze słowami Jezusa Jan Chrzciciel był największym prorokiem Starego Przymierza, a jednak najmniejszy w Królestwie Niebieskim Nowego Przymierza jest większy niż Jan (Mt 11,7-14). Jako członek Rady Bożej Jan miał dostęp do większej ilości informacji niż jakikolwiek wcześniejszy prorok (Jn 1,33), a jednak wiele istotnych kwestii nawet dla niego było niejasnych (Mt 11,3). Ponieważ Jan żył jeszcze pod Starym Przymierzem, zanim została rozdarta zasłona i niebo otwarte, dostęp Jana do Rady był ograniczony i częściowy.
To jednak miało się szybko zmienić. Bóg objawił Joelowi, że kiedy nastanie Nowe Przymierze, wszyscy staną się pełnoprawnymi członkami Rady Bożej:
Potem wyleję mojego Ducha na wszelkie ciało, i wasi synowie i wasze córki prorokować będą, wasi starcy będą śnili, a wasi młodzieńcy będą mieli widzenia. Także na sługi i służebnice wyleję w owych dniach mojego Ducha (Jl 3,1-2).
Nie tylko mężczyźni, ale i kobiety; nie tylko dorośli, ale i młodzieńcy; nie tylko wolni, ale i niewolnicy; nie tylko Izrael, ale wszelkie ciało – wszyscy zasiądą w Radzie Bożej. Wszyscy będą mogli zabierać głos w procesie podejmowania decyzji, choć każdy zgodnie ze swoim stanem.
Podobnie mówił też Jezus:
Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego; lecz nazwałem was przyjaciółmi, bo wszystko, co słyszałem od Ojca mojego, oznajmiłem wam (Jn 15,15).
Przyjaciel króla to jego zaufany doradca (1Krl 4,5; 2 Sm 15,32-17,15; 1Krn 27,33), co wyjaśnia znaczenie słów mówiących o tym, że Abraham był przyjacielem Boga (Jk 2,23; 2Krn 20,7; Iz 41,8; 1Mj/Rdz 18,17). W Nowym Przymierzu wszyscy ochrzczeni są przyjaciółmi Króla.
Widzimy więc pewien historyczny rozwój. Wskazuje nań między innymi bardzo intrygujący fragment 1. Księgi Samuela: „Dawniej w Izraelu mawiał każdy, kto wybierał się, aby zasięgnąć rady Bożej: Chodźmy do jasnowidza! Albowiem kogo dziś zwie się prorokiem, dawniej nazywano jasnowidzem” (1Sm 9,9). Jasnowidz nie był członkiem Rady Bożej. Znał wolę Boga i ją oznajmiał, jednak Bóg nie konsultował z nim swoich decyzji. Kiedy jednak Izrael stał się królestwem, nastąpiło wyniesienie jasnowidzów do roli proroka.
Ten historyczny rozwój można odnieść także do osobistego dojrzewania. W dziedzinie proroctwa człowiek przechodzi od roli słuchacza Słowa przez rolę jasnowidza objaśniającego Słowo do roli proroka, z którym Bóg się konsultuje. Oczywiście, Bóg słyszy modlitwy nas wszystkich, niemniej jednak bycie prorokiem jest szczególnym przywilejem osób dojrzałych.
W dziedzinie królowania człowiek przechodzi od roli ucznia poznającego świat przez rolę wojownika walczącego dla Boga w służbie bliźnim – w historii Izraela były to czasy Sędziów – do roli króla kierującego społeczeństwem.
W dziedzinie kapłaństwa człowiek przechodzi od roli czeladnika prowadzonego w nabożeństwie przez kapłanów Kościoła przez rolę diakona (lewity) asystującego kapłanowi podczas nabożeństwa do roli starszego, czyli kapłana w pełnym tego słowa znaczeniu.
Przeznaczeniem każdego odkupionego człowieka jest dojrzałość we wszystkich trzech powołaniach: prorockim, kapłańskim i królewskim. Nawet jeśli nie wszyscy będą oficjalnie pełnić te role w Kościele lub w państwie.
- Podsumowanie
Bóg stworzył człowieka, by napełnił świat Jego chwałą. Kiedy człowiek doskonali się w swych zadaniach, wtedy również on sam coraz bardziej napełnia się chwałą i dojrzewa w roli proroka, kapłana i króla. Choć szatan chciał pokrzyżować plany Boga, Jezus Chrystus nie pozwolił, by tak się stało. Oby Bóg wzbudził pokolenie chrześcijan, które postrzegać będzie świat takim, jaki on naprawdę jest, oraz żyć w nim w zgodzie z wolą Boga.
- Przypisy
2. W zasadzie są to słowa Agura (Prz 30,1), jednak stanowią część kolekcji zebranej przez Salomona. Agur znaczy „wędrowiec” lub „tułacz”, stąd niektórzy bibliści uważają, że chodzi o Jakuba lub Mojżesza. Więcej na ten temat w: Roland E. Murphy, Wisdom Literature (Grand Rapids: Eerdmans, 1981), s. 80.
3. Określenie „głęboki sen” oznacza stan bliski śmierci, a nawet śmierć (Ps 76,6; Prz 10,5; 19,15). Kiedy człowiek znajduje się w stanie „głębokiego snu”, przychodzi do niego Bóg w przerażających wizjach (Hi 4,13; 33,15; Dn 8,18; 10,9). W takim stanie był też Abraham, kiedy Bóg zawarł z nim przymierze (1Mj/Rdz 18,12). Ojcowie Kościoła uważali „głęboki sen” Adama, w czasie którego Bóg uczynił Ewę z jego żebra, za obraz śmierci Chrystusa i narodzin Kościoła. Patrz: Jean Dani610u, From Shadows to Realip: Studies in the Biblical fipology of the Fathers, trans. W. Hibberd (Westminster, MD: Newman Press, 1960), s. 48-56.
4. Więcej na temat obowiązku pilnowania granic świątyni przez kapłanów w: James B. Jordan, „The Death Penalty in the Mosaic Law: Five Exploratory Essays”, r. 3.
5. Hebrajskie słowo „stworzyć” oznacza nie tylko uczynienie czegoś z niczego, lecz także uczynienie czegoś nowego i cudownego.
6. Prędzej czy później Adam miał zjeść owoc Drzewa Życia. Bóg powiedział mu, by jadł owoc z każdego drzewa w Ogrodzie za wyjątkiem Drzewa Poznania. Więcej na ten temat w: Gary North, The Dominion Covenant: Genesis. Economic Commentary on the Bible, 2nd ed. (Tyler, TX: Institute for Christian Economics, 1987), s. 102-106.
7. Więcej na ten temat w: The Sociology of the Church (Tyler, TX: Geneva Ministries, 1986), r. 3; Sabbath Breaking and the Death Penalty: A Theological Investigation (Tyler, TX: Geneva Ministries, 1986), r. 2.
8. Nagość Adama wskazywała na potrzebę płaszcza władzy, dzięki któremu mógłby przeciwstawić się szatanowi. Więcej na ten temat w: James B. Jordan, “Rebellion, Tyranny, and Dominion in the Book of Genesis ,” in Gary North, ed., Tmtics of Christian Resistance. Christianity and Civilization 3 (Tyler, TX: Geneva Ministries, 1983); and also James B. Jordan, Primeval Saints: Studies in the Patriarchs of Genesis [polskie wydanie: Pradawni święci, Wrocław 2007 – przyp. tłum.].
9. Abraham J. Heschel, The Prophets, 2 vols. (New York: Harper and Row, 1955), 1:21.
10. Patrz: Jordan, “Rebellion”.
11. George Vandervelde, “The Gift of Prophecy and the Prophetic Church,” ICS Academic Papem (August 1984), s. 10. Znaczna część niniejszego opracowania oparta jest na pracy Vandervelde.
