Kanały:
Wpisy
Komentarze

Klimat czy środowisko

W Rzeczpospolitej z soboty (30.01) znajduje się artykuł Tomasza Rożka, w którym autor przedstawia kilka absurdów towarzyszących walce ze zmianą klimatu. Zwraca przy tym uwagę na to, że często walka ze zmianą klimatu odbywa się kosztem ochrony środowiska. Najbardziej jednak dziwaczne są pomysły niektórych polityków, by walczyć ze zmianą klimatu przy pomocy w pełni refundowanej aborcji na życzenie. Poniżej kilka cytatów z artykułu. Więcej na stronie rp.pl.

Emisja CO2 przy uwzględnieniu całego cyklu budowy i likwidacji elektrowni jest dwukrotnie większa dla energii wiatrowej niż dla atomowej…

Wiatraki (w przeliczeniu na jednostkę energii) potrzebują siedem razy więcej miedzi i aż 73 razy więcej aluminium niż reaktory jądrowe…

Szef komisji ds. ekologii brytyjskiego rządu Jonathon Porrit zaproponował wprowadzenie prawnych limitów na liczbę rodzonych dzieci (…) Dalej Porrit przekonywał, że wzrost populacji powinien być zahamowany przez pełną refundację aborcji na życzenie. W jednym ze swoich tekstów pisał, że jeżeli miałoby zabraknąć pieniędzy, lepiej zaprzestać drogiego leczenia ludzi starszych niż zrezygnować z dopłat do antykoncepcji i aborcji…

Eksperci UNFPA, oenzetowskiego funduszu ludnościowego, przeliczyli, że redukcja jednej tony CO2 przez inwestycję w energetykę to koszt 24 dolarów. Przez inwestycję w antykoncepcję – 7 dolarów…

  • Wstęp

Evangelicals and Catholics Together: The Christian Mission in the Third Millennium (Ewangelikalni chrześcijanie i katolicy razem: Chrześcijańska misja w trzecim tysiącleciu, dalej: ETC) to wspólna deklaracja kilkudziesięcioosobowej grupy duchownych i działaczy ewangelikalnych oraz rzymskokatolickich opublikowana w roku 1994. Jej inicjatorem był ze strony ewangelikalnej Charles Colson, znany z afery Watergate, za udział w której trafił do więzienia; po wyjściu na wolność założył organizację Prison Fellowship Ministries, której celem jest głoszenie więźniom Ewangelii. Stronie rzymskokatolickiej przewodził ksiądz Richard John Neuhaus, były pastor luterański i wieloletni redaktor naczelny czasopisma „First Things” podejmującego kwestie nie tylko teologiczne, ale też społeczne, polityczne i gospodarcze. Obaj znali się od niemal dziesięciu lat, a decydującym bodźcem do rozpoczęcia prac nad deklaracją była konferencja, w której razem uczestniczyli, a która odbyła się w 1992 roku i dotyczyła między innymi narastającego konfliktu między ewangelikalnymi protestantami a katolikami w Ameryce Łacińskiej[1]. Colson i Neuhaus jednomyślnie stwierdzili, że wielką tragedią byłaby eskalacja konfliktu, dlatego doszli do wniosku, że wobec zagrożeń dla chrześcijańskiej misji chrześcijanie winni uświadomić sobie to, co ich łączy, nie zapominając jednocześnie o dzielących ich różnicach[2]. Czytaj dalej »

Rzeczpospolita donosi o rezolucji Parlamentu Europejskiego w sprawie prześladowania chrześcijan. Jak czytamy, “poza aktem potępienia rezolucja PE wzywa także unijne instytucje, takie jak Komisja Europejska i Rada UE, do zwrócenia uwagi na problem mniejszości religijnych, a szczególnie chrześcijańskich, w rozmowach z Egiptem i Malezją”. Więcej w rp.pl.

Rzeczpospolita pisze dziś o walkach muzułmanów z chrześcijanami w Nigerii, które rozpoczęły się od podpalenia kościoła: “Nigeria: 190 ofiar walk religijnych”.

Po co nam Trójca

Doktryna o Trójcy Świętej jawi się często jako czysta abstrakcja. Miewamy problemy ze wskazaniem na jej praktyczne zastosowanie. Bywa, że korzystamy z niej tylko po to, by odróżnić prawdziwych chrześcijan od heretyków. Czasami wskazujemy na to, że kryje się w niej tajemnica jedności w różnorodności. W tym kontekście warto sięgnąć po książkę Mikołaja Bierdiajewa Sens historii (Kęty 2002), w której autor pokazuje, że bez odwołania do trynitaryzmu nie można w sensowny sposób wyjaśnić istnienia świata i historii.

„Żadna forma konsekwentnego monizmu nie jest w stanie wyjaśnić samego pochodzenia wielorakiego świata. Nie można zrozumieć, jak w głębi absolutnego życia nieruchomego i jedynego Bóstwa, do którego nie ma odniesienia żadna forma procesów historycznych, na które nie da się przenieść zasady wielości, żadnych konfliktów, żadnych kontrowersji, jak w tak rozumianym życiu absolutnym można wyjaśnić powstanie i zasadę wielorakiego świata stworzonego, w którym ma miejsce proces historyczny, w który to proces jesteśmy wciągnięci, który nas ogarnia i los którego dzielimy jako nasz własny ludzki los. Nie jest to zrozumiałe ani dla panteistycznego monizmu typu hinduskiego, ani dla Parmenidesa, ani dla Platona, który nie przezwyciężył dualizmu jednego i mnogiego oraz wielości pozostającej w ruchu, ani dla abstrakcyjnego monizmu w idealizmie niemieckim. Dla tych systemów jest to niezgłębiona tajemnica. Ostatecznie wszystkie te kierunki powinny popaść w akosmizm: powinny uznać za autentyczny byt Bóstwa jednego, absolutnego, nieruchomego, natomiast świat pozostający w ruchu, zawierający w sobie wewnętrzne konflikty, jest nierealny w ontologicznym sensie tego słowa. Interesujące jest to, że zwolennicy abstrakcyjnego monizmu, co jest dziwną ironią myśli, popadają w swoisty i nieprzezwyciężony dualizm: wprowadzają rozdarcie między jedynym i nieruchomym w swej absolutnej doskonałości Bóstwem z jednej strony i światem oraz człowiekiem z drugiej, światem losu historycznego, światem tragicznym konfliktów, światem wielorakim, ze wszystkimi związanymi z tym sprzecznościami, wprowadzają taką sprzeczność, taką niemożliwość przerzucenia między nimi mostu, że jest to skrajna i nieprzezwyciężalna forma dualizmu. Celem uniknięcia takiego dualizmu należy odrzucić formę monizmu, która uznaje za autentycznie istniejący jedynie nieruchomy Absolut” (s. 36).

Oprócz zastosowań apologetycznych powyższych rozważań – bez trójjedynego Boga Biblii nie ma sensownego wyjaśnienia istnienia świata i historii – warto wskazać na to, że dualizm, a którym pisze Bierdiajew, w konsekwencji prowadzi do zanegowania wartości doczesnego świata i życia, skoro jedyną prawdziwą rzeczywistością jest Absolut. Skutkuje to negatywnym stosunkiem do jednego i drugiego oraz brakiem zaangażowania w jedno i w drugie. W takim układzie jedynym powołaniem i nadzieją człowieka staje się uwolnienie od tego, co doczesne i historyczne, oraz zjednoczenie z Absolutem. O tym, jakie skutki ma to dla społeczeństwa i kultury, łatwo przekonać się, badając te obszary świata, na których dominuje wiara w nieruchomy Absolut jako jedyną rzeczywistość.

Wszechmocny i miłosierny Boże, Ojcze naszego Pana Jezusa Chrystusa, dziękujemy Ci za Twoją dobroć i łaskawe dary, a w szczególności za dar Twego Syna i za objawienie Twej woli i łaski. Prosimy Cię, zaszczep w nas Twoje Słowo, byśmy z czystym i szczerym sercem zachowali je i wydali jego owoc przez wytrwałe czynienie dobra. Prosimy Cię…
…wysłuchaj nas Panie.

Z całego serca prosimy Cię, Panie, byś prowadził i rządził Kościół Powszechny z wszystkimi jego pasterzami i sługami i zachował go w czystości nauki Twojego zbawczego Słowa dla wzmocnienia wiary w Ciebie, dla wzrostu dobroczynności wobec całego rodzaju ludzkiego oraz dla rozwoju Twojego Królestwa. Poślij swoich pracowników i wspieraj ich, aby Słowo pojednania dotarło do wszystkich narodów, a Ewangelia była zwiastowana na całej ziemi. Prosimy Cię…
…wysłuchaj nas Panie.

Obdarz też zdrowiem i powodzeniem tych, którzy sprawują władzę w naszym kraju, a w szczególności prezydenta, premiera, senatorów i posłów, a także sędziów i władze lokalne. Udziel im łaski, by rządzili w zgodzie z Twoją wolą dla zachowania sprawiedliwości i powstrzymania nieprawości, abyśmy wiedli ciche i spokojne życie we wszelkiej pobożności i uczciwości. Prosimy Cię…
…wysłuchaj nas Panie.

Prosimy też, abyś odmienił serca naszych wrogów i przeciwników, usunął ich niechęć do nas oraz sprawił, byśmy wspólnie żyli w cichości i pokoju. Prosimy Cię…
…wysłuchaj nas Panie.

Przez Ducha Świętego pociesz i wzmocnij tych, którzy przeżywają trudności, są chorzy, na łożu śmierci  lub cierpią z innego powodu, a w szczególności tych, którzy są prześladowani ze względu na Twoje imię. Upewnij ich, że wszystko, co ich spotyka, jest manifestacją Twojej ojcowskiej woli. Prosimy Cię…
…wysłuchaj nas Panie.

Choć zasłużyliśmy na Twój sprawiedliwy gniew i karę, to jednak błagamy Cię, najłaskawszy Ojcze, abyś nie pamiętał grzechów naszej młodości ani naszych licznych przewinień, lecz – ze względu na swą nieopisaną dobroć, łaskawość i miłosierdzie – zachował nasze ciała i dusze od wszelkiej szkody i niebezpieczeństwa. Zachowaj nas od fałszywej doktryny, od wojny i przelewu krwi, od choroby i zarazy, od nieszczęścia spowodowanego wodą lub ogniem, od gradu i nawałnicy, od nieurodzaju i głodu, od udręki serca i zwątpienia w Twoje miłosierdzie, a także od złej śmierci. Zaś w czasie próby i biedy okaż nam swoją pomoc, Zbawicielu świata, a zwłaszcza wierzących. Prosimy Cię…
…wysłuchaj nas Panie.

Spraw, by ziemia wydała swój owoc, abyśmy mogli się nimi cieszyć we właściwym czasie. Pobłogosław naukę młodych oraz pracę starszych. Prosimy Cię…
…wysłuchaj nas Panie.

Boże, przyjmij nasze ciała i dusze wraz z naszymi talentami i ofiarami, jakie dziś przynieśliśmy przed Twój tron, ponieważ Ty sam wykupiłeś nas, do Ciebie należymy i dla Ciebie żyjemy. Prosimy Cię…
…wysłuchaj nas Panie.

Boże, zechciej dać nam te oraz inne dary, o które powinniśmy się modlić, przez wzgląd na gorzkie cierpienie i śmierć Twojego Syna, Jezusa Chrystusa, a naszego Pana i Zbawiciela, który żyje i panuje z Tobą i z Duchem Świętym, jeden Bóg, na wieki wieków. Prosimy Cię…
…wysłuchaj nas Panie. Amen.

[Z Trinity Lutheran Hymnal (1941) tłumaczył Bogumił Jarmulak.]

Marcin Luter, "Drogowskazy chrześcijanina"

Marcin Luter, "Pisma etyczne"

Dwie publikacje godne uwagi:

1.  Drogowskazy chrześcijanina, czyli wybór z pism Marcina Lutra w formie codziennym rozważań.

2.  Pisma etyczne Marcina Lutra obejmujące następujące dzieła:

  • O wolności chrześcijańskiej
  • O dobrych uczynkach
  • O życiu małżeńskim
  • O kupiectwie i lichwie
  • O świeckiej zwierzchności
  • Czy żołnierze mogą dostąpić zbawienia

Obie pozycje do kupienia w księgarni WARTO.

Łukasz 3,15-23a

Jak czytamy w pierwszej części trzeciego rozdziału Ewangelii Łukasza, kiedy wystąpił Jan Chrzciciel, zaczął wzywać Izrael do nawrócenia i chrztu. Czynił to nad Jordanem, co przywołuje na pamięć wejście Izraela do Ziemi Obiecanej. Pod wodzą Jozuego Izraelici już raz przeszli przez Jordan, a było to po wyjściu z Egiptu, gdzie wcześniej zostali zniewoleni, ponieważ zaczęli oddawać cześć egipskim bogom. Wcześniej jednak kiedy wyszli z niewoli i przeszli przez Morze Czerwone, w którym Bóg utopił faraona i jego armię, Hebrajczycy zaczęli tęsknić za starymi czasami i buntować się przeciwko Mojżeszowi. Kulminacją tego buntu był powrót szpiegów z Ziemi Obiecanej, kiedy Izrael odrzucił zapewnienia Boga o tym, że da im tę ziemię, i uwierzyli tchórzliwym relacjom dziesięciu szpiegów, że nigdy nie pokonają mieszkających w Kanaanie olbrzymów.

Teraz to Jan Chrzciciel, stojąc nad brzegami Jordanu, wzywa Izraelitów do porzucenia starego sposobu bycia, który charakteryzował się samolubstwem (w. 11), nadużywaniem władzy (w. 13) i wyzyskiem (w. 14). Kto tak postępuje, kogo bogiem jest brzuch – jak pisał Paweł do Koryntian – ten jest jak nieprzydatne drzewo, na którym brak dobrych owoców, i którego los jest przesądzony. Chyba że zacznie wydawać dobre owoce. Czytaj dalej »

Kalendarz

Jak czytamy w opisie stworzenia świata, Bóg umieścił na sklepieniu słońce, księżyc i gwiazdy, by „oddzielały dzień od nocy i były znakami dla oznaczania pór, dni i lat” (1Mj/Rdz 1,14). Dzięki ciałom niebieskim człowiek mógł stworzyć kalendarz, który stał się narzędziem panowania nad stworzeniem. Dzięki niemu człowiek przestał być niewolnikiem przyrody, a staje się jej panem. Skonstruowanie kalendarza dało podstawy dla ludzkiej wolności.

Jednak istnieje nie tylko kalendarz, który wskazuje na naturalne rytmy w przyrodzie i jako taki wielce przydaje się np. w rolnictwie. Także społeczeństwo ludzkie rządzi się określonymi rytmami i cyklami. Ich poznanie nie jest tak łatwe, jak poznanie pór roku. Człowiek i ludzkość są bardziej skomplikowani niż flora i fauna. Dlatego poznanie kalendarza społecznego jest cechą szczególnej, bo królewskiej mądrości, jak wynika to ze słów Salomona, który stwierdził, że bardzo ważne jest rozpoznanie właściwego czasu dla różnych rzeczy i spraw (Kzn/Koh 3,1-8). Także Księga Estery stwierdza, że cechą mędrców jest rozumienie czasów (Est 1,13; Biblia Gdańska), przy czym na pewno nie chodziło tu o pory roku i dnia.

By pouczyć nas nie tylko o kalendarzu rządzącym przyrodą, ale i o kalendarzu rządzącym sprawami ludzi, Bóg wyszczególnił niektóre dni. Jak czytamy u Mojżesza, Bóg ustanowił porządek służby w Świątyni związany z porami dnia, a także wyznaczył dni świąteczne, które miały przypominać o ważnych wydarzeniach z historii stworzenia i zbawienia, a także wskazywać na to, co Bóg przygotował dla swego ludu i dla świata w przyszłości. Kalendarz świątynny miał więc pouczać ludzi o relacjach zachodzących między Stwórcą, człowiekiem i stworzeniem. Kalendarz ten nie był jednak tylko cyklem 52 tygodni, gdyż zawierał także szczególne święta wskazujące na eschatologiczny wymiar historii. Innymi słowy, poszczególne święta wskazywały na bieg historii, która jest nie tylko cykliczna, ale i liniowa, czyli zmierzająca w określonym kierunku, a nie jedynie powtarzająca w kółko te same okresy i wydarzenia.

Uzupełnienie kalendarza wyznaczającego rytm życia przyrody o kalendarz liturgiczny jest ważne z jeszcze jednego powodu. Chodzi mianowicie o przypomnienie, że świat i przyroda nie są niezależnymi lub neutralnymi bytami, lecz ich istnienie i los podporządkowane są porządkowi zbawienia, a głównym czynnikiem kontrolującym przyrodę i historię nie są bezosobowe siły natury i prawa historii, lecz trójosobowy Bóg.

Nowy Testament nie mówi wprost o świętach chrześcijańskich, choć stwierdza, że święta Starego Przymierza wypełniły swą rolę wraz z przyjściem Chrystusa i tym samym odeszły do lamusa. Choć z lektury Nowego Testamentu jasno wynika, że niedziela jako pierwszy dzień tygodnia, w którym zmartwychwstał nasz Pan, bardzo szybko stała się dniem wspólnych zgromadzeń Kościoła, na których głoszono Słowo i sprawowano sakramenty. Jednak przykład święta Purim ustanowionego na pamiątkę wydarzeń opisanych w Księdze Estery sugeruje, że nie ma nic złego w ustanawianiu nowych świąt, które przypominałyby o najważniejszych wydarzeniach z historii zbawienia. Takimi świętami są zwyczajowo przede wszystkim Boże Narodzenie, Epifania, Wielki Piątek, Wielkanoc i Zielone Święta, które przypominają o najważniejszych wydarzeniach z życia Chrystusa Króla, który jest Panem przyrody i historii.

Zagadka Dobrowolskiego

Z Wspomnienia moich pamiętników Jerzego Dobrowolskiego (Łomianki 2009, s. 234):

Oto zagadka:

Wyższość ustroju socjalistycznego jest już dzisiaj bezsporna. I jakkolwiek długo jeszcze kapitalizm będzie bronił swoich bastionów i atakował nasze pozycje, socjalizm musi zwyciężyć jako nowoczesny i jedynie słuszny ustrój, którego najwyższym celem jest dobro człowieka. I czy będzie podobało się komuś, czy nie, i czy proces przemian potrwa 10 czy 100 lat, nadejdzie ten historyczny moment, gdy ustrój kapitalistyczny poniesie nieuniknioną klęskę, a na całej kuli ziemskiej zapanuje bez reszty socjalizm.

Pytanie: Gdzie wtedy będziemy kupowali zboże?

PS. By zachęcić do sięgnięcia po Wspomnienia moich pamiętników Dobrowolskiego, polecam krótką refleksję Rafała Ziemkiewicza po ich lekturze pt. Kronika czasów zarazy, która zaczyna się od słów: “Nie sądziłem, że jakakolwiek książka jest mnie jeszcze w stanie poruszyć. A od kilku dni chodzę kołowaty, jakby mnie kto solidnie walnął między oczy. Skończyłem i zacząłem od nowa”.

Tak dla Pileckiego

O tym, jak obchodzi się święta Bożego Narodzenia w krajach muzułmańskich, pisze dziś Rzeczpospolita w artykule Strach w Boże Narodzenie.

Starsze wpisy »